Marion-Japoński rytuał

Witajcie Kochani!

Dziś przychodzę do Was z kolejną serią kosmetyków tym razem firmy Marion. Tak się złożyło, ze miałam okazję je przetestować i skorzystałam. Seria składa się z 6 produktów. W serii znajdziemy: maseczkę do twarzy intensywnie nawilżającą, odmładzającą maseczkę do twarzy w płachcie,chusteczki do demakijażu, żel oczyszczający do twarzy, tonik-esencja nawilżająca oraz krem do twarzy na pierwsze zmarszczki.



Pierwszym produktem jest maseczka w płachcie. Jej zapach jest przepiękny. Podczas jej stosowania można się mega odprężyć. Skóra po tej maseczce jest nawilżona, gładka i ujędrniona. Moim zdaniem to bardzo fajna maseczka i jeszcze kiedyś do niej wrócę :) 


Jeżeli chodzi o chusteczki do demakijażu to uważam, że są one dobre na wyjazd. Ja raczej wolę tradycyjny demakijaż. Te chusteczki dość dobrze radzą sobie z usuwaniem makijażu jednak w moim przypadku delikatnie podrażniają cerę. Po zużyciu na pewno nie sięgnę już po nie.


Co do toniku mam mieszane uczucia. Nie zauważyłam nawilżenia, a co gorsza gdy zastosowałam po nim krem to zaczął mi się on rolować na twarzy i stworzył dziwny zapach, którego nie potrafiłam znieść. Nie bardzo jestem przekonana do tego produktu.


Ten żel myjący jest bardzo fajny i polubiłam się z nim. Ma bardzo przyjemny zapach, jest delikatny dla skóry, dobrze oczyszcza skórę i sprawia, że jest mięciutka. Ten produkt z czystym sumieniem mogę Wam polecić :)


Lekki krem z tej serii bardzo polubiłam bo dobrze nawilża cerę. Ja stosuję go zazwyczaj na noc więc nie wiem czy nadaje się pod makijaż. Wiem jednak, że jeżeli potrzebujecie dobrego nawilżenia to się świetnie sprawdzi. Na pewno nie polecam go stosować z tonikem bo tak jak mówiłam w tym duecie nie sprawdzają się za dobrze. Sam w sobie jest dobry i może jeszcze po niego kiedyś sięgnę :)


Jeśli chodzi o maseczkę nawilżającą w formie tradycyjnej to jest okey jednak szału nie ma. Delikatnie nawilża i nadaje miękkości twarzy jednak nie robi jakiegoś efektu wow. Miałam podobne produkty i innego określenia niż okey na nie nie znalazłam :)


Jestem ciekawa, które produkty Was zainteresowały najbardziej :) Piszcie mi koniecznie. Jeżeli miałyście jakiś produkt z tej serii napiszcie mi jak się sprawdziły :)

Czytaj dalej

Mikołajkowe prezenty

Witajcie Kochani!

Dziś przychodzę do Was z moimi prezentami Mikołajkowymi :) Trafiło do mnie kilka fajnych rzeczy. Jestem człowiekiem, który cieszy się ze wszystkiego więc nawet gdy dostaję coś ręcznie robionego to skaczę z radości :) W tym roku dostałam zarówno słodycze (których nie fotografowałam) jak i kilka na prawdę super rzeczy :)

Dwie pierwsze rzeczy są z mojej listy rzeczy do kupienia z września. Jest to karta pamięci do aparatu o dużej pojemności bo, aż 32 GB z szybki zapisem oraz moje wymarzone lustro na toaletkę :) Jestem mega szczęśliwa, że dostałam te rzeczy od mojego ukochanego bo będą mi służyć długo :)


Znalazł się też zestaw książek z przepisami. Jest on o tyle fajny, że ma w sobie przepisy na domowe dania, ale też przepisy na dania do pracy i szkoły. Powoli przeglądam co ciekawego się tam znajduję i może zacznę gotować coś innego niż makaron z kurczakiem i pomidorami :)



Coś co uwielbiam czyli skarpety <3 Tym razem w mój ulubiony wzór czyli rendiry  :) Uwielbiam renifery, jelonki itp Ten wzór towarzyszy mi praktycznie cały rok . Kto mnie zna- wie, że mam na ich punkcie bzika :)


Ostatnią rzeczą jest podusia z ikea. Ostatnio bardzo się z nimi polubiłam. Jest jeden model poduszki, który uwielbiam i śpi się na nim rewelacyjnie :) Ten jest kolejny do testu :)


A wy co dostaliście na Mikołaja?

Czytaj dalej

Delia-Dermo System

Witajcie Kochani!

Jakiś czas temu otrzymałam ogromną paczkę od firmy Delia z kosmetykami do demakijażu. W karteczce dołączonej do paczki było napisane, że mam znaleźć swojego ulubieńca i muszę przyznać że na jednego nie potrafię się zdecydować więc napiszę Wam co nieco o wszystkich tych produktach i oczywiście zaznaczę te, które polubiłam najbardziej. Produktów z tej serii jest aż siedem. W jej skład wchodzi: dwufazowy płyn do demakijażu dla cery wrażliwej, dwufazowy płyn do demakijażu do każdego typu cery, woda micelarna do każdego typu cery,mleczko do demakijażu do każdego typu cery, żel do mycia twarzy i okolic oczu do każdego typu cery,olejek hydrofilowy do każdego rodzaju cery oraz mgiełka tonizująca do każdego typu cery.



Pierwszym produktem jest dwufazowy płyn do demakijażu dla cery wrażliwej. Jak na produkt do cery wrażliwej po demakijażu miałam bardzo zaczerwienioną twarz. Nie wiem od czego to zależy bo w przypadku innych produktów nie miałam takiego problemu. Jeżeli chodzi o usuwanie makijażu radzi sobie doskonale. Cera jest oczyszczona i miła w dotyku. Ja jednak nie przepadam za produktami do demakijażu dwufazowymi więc do moich ulubieńców ten produkt nie należy.


Kolejny produkt to mgiełka tonizująca. Jej zadaniem jest szybkie odświeżenie. Ja bardzo polubiłam ten produkt bo odświeża, tonizuje i dzięki niemu skóra jest mega przyjemna w dotyku. Bardzo lubię używać jej przed nałożeniem kremu. To jeden z moich ulubieńców tej serii.


Jeżeli chodzi o olejek hydrofilowy to używałam go do zmywania cięższych makijażów. Zazwyczaj rozpuszczałam cięższe produkty, a później resztę zmywałam micelem. Dość dobrze radzi sobie z ciężkimi produktami i sprawia, że skóra po demakijażu jest na prawdę mięciutka. Jest to dobry produkt jednak ja nie lubię tłustych formuł i sięgam po niego w ciężkich przypadkach. Jeżeli ktoś lubi olejowy demakijaż to jak najbardziej polecam!


Żel do mycia twarzy i okolic oczu to mój hit z tej paczuchy. Mega się z nim polubiłam. Świetnie domywa twarz z resztek makijażu, tonizuję cerę, nadaje jej miękkości. To będzie miłość na dłużej i polecam Wam ten produkt bo jest na prawdę rewelacyjny. Z tego co się zorientowałam nie jest on drogi. Jest to jeden z lepszych żeli myjących do twarzy jaki do tej pory miałam.


Tutaj kolejny micel dwufazowy tym razem do każdego typu cery. Nie podrażnia, dobrze oczyszcza, nie szczypie w oczy. Nie jest to mój ulubieniec bo jest to formuła dwufazowa. Jeśli ktoś lubi to myślę, że będzie zadowolony :)



To kolejny produkt, który sprawił że mam ochotę wrócić do mleczek. Kiedyś używałam tylko i wyłącznie mleczek do demakijażu jednak większość z nich sprawiała, że piekły mnie oczy i przerzuciłam cię na micele. Po tym jak zaczęłam używać te mleczko mam ochotę wrócić do nich na stałe. Jest bardzo delikatne, dobrze usuwa makijaż i nie szczypie w oczy. Zdecydowanie polecam to mleczko.


Ostatnim produktem jest woda micelarna. Ja zazwyczaj używam je do przemycia twarzy rano lub ściągnięcia tłustego filmu po płynie dwufazowym. Do tego nadaje się świetnie. W innym zastosowaniu jej nie widzę.


Jestem bardzo ciekawa, który produkt zwrócił Waszą uwagę :) Jeżeli coś miałyście piszcie koniecznie jak u Was te produkty się sprawdzały :)

Czytaj dalej