Revlon -Colorstay (wersja z pompką)

Witajcie Kochani!


Dziś przychodzę do Was z recenzja nowej wersji podkładu Colorstay od Revlona. Jest to jedyny podkład do, które go zawsze wracam. Od pierwszej buteleczki była miłość bo mimo ciężkości świetnie krył i dobrze wyglądał na buzi. Zanim kupiłam nową wersję szukałam wcześniej starej wersji stacjonarnie jednak nigdzie jej nie potrafiłam znaleźć. Dlatego też w moje łąpki trafiła nowa wersja. Wcześniej sporo o niej czytałam, że różni się i jest o wiele gorsza. To co mogę Wam powiedzieć o nowej wersji to to, że jest o wiele wygodniejsza w aplikacji bo dzięki pompce możemy dozować odpowiednią ilość podkładu. Jeżeli chodzi o formułę jest nieco inna jednak nakłada się go równie dobrze. Ten podkład jest nieco lżejszy niż poprzednia wersja, ale co za tym idzie krycie jest nieco mniejsze. Twarz wygląda świeżo i zdrowo z tym podkładem jednak przy bardzo dużych zmianach trądzikowych może sobie on nie poradzić. Moja cera jest mieszana i niestety mam tendencję do trądziku. Jest on niewielki dlatego też ten podkład daję radę jednak gdy pojawiły mi się większe zmiany niestety minimalnie widać było prześwity. Według mnie nowa wersja jest całkiem spoko jednak są takie wyjścia gdzie wolałabym użyć tej starszej i mieć 100% krycie.



A wy co myślicie na temat nowej wersji Colorstay?
Czytaj dalej

Historia moich kotów oraz propozycje prezentów dla miłośników kotków.

Witajcie Kochani!

Dziś przychodzę do Was z nietypowym postem bo jednocześnie dam Wam propozycję prezentów dla kociary i opowiem Wam historię naszej Kitki, która sprawiła że inaczej patrzymy na wszystkie kociaki.

Od zawsze marzyłam o tym by w domku na wsi mieć burego kotka. Więc gdy tylko usłyszałam o tym, że znajoma kuzynki ma do wydania dwa koty w tym burą kotkę po rozmowach z innymi członkami rodziny zdecydowaliśmy się ją wziąć. Przywiozłam ją na rowerze w swoich rączkach. Ta niepozorna puchata kuleczka okazała się bardzo energiczną kicią. Od pierwszych chwil zawładnęła naszymi sercami.



Nasza Kiteczką ma świetny charakter i jest niesamowicie przywiązana do nas,a najbardziej do mojej siostry która na co dzień sprawuje nad nią opiekę. Jest z nami już  4 lata.




W ciągu tych czterech lat była dwa razy w ciąży. Przy pierwszej ciąży były cztery kociaki. Trzem z nich znaleźliśmy dom, a jeden z nich został z nami. Nazywa się Bandyta i jest ogromnym łasuchem. 



Jeżeli miałby wybierać między spacerem, a jedzeniem to wybrał by jedzenie mimo iż i tak po spacerku by na niego czekało.  Chcieliśmy wysterylizować kotkę by nie było już małych, ponieważ znalezienie domu kotkom wcale nie jest takie łatwe jednak okazało się, że Kitka ponownie jest w ciąży. Tym razem urodziło się aż sześć kotków. Znalezienie domu dla tylu kociaków nie było łatwe jednak udało się. Dzięki tym dwóm kociakom, które z nami zostały całkowicie inaczej podchodzimy do tych zwierząt. Zarówno Kitka jak i Bandyta bardzo chętnie wychodzą z nami na dwór, bawią się i pilnują nas tak jak to robią psy. Powiem Wam szczerze, że nie wyobrażam sobie by mogło ich nie być. Te kilka kilogramów futra w postaci kotów potrafią bardzo uszczęśliwić człowieka i czasami nawet rozśmieszyć tym co robią.

Jeżeli chodzi o ciekawe prezenty dla miłośników kotów to polecam zaglądać do sklepu MyGiftDna bo jest tam wiele fajnych rzeczy z motywem kotka z ciekawymi napisami. Ja postawiłam na termo-kubek oraz obrotową drewnianą deskę. Myślę, że są to rzeczy przydatne i jednocześnie miłe dla oka. Co może być w końcu lepszego od picia porannej kawy w drodze do pracy z takiego prześlicznego termo-kubka lub jedzenia pizzy z deski ze słodkim kotkiem? Dla osoby kochającej koty nic tego nie przebije chyba że sam kotek :)

Sklep ma coraz więcej cudownych rzeczy zarówno dla fanów kotów jak i chomików. Znajdziecie tam na prawdę prezent dla każdego. Po moich wpisach powinniście już wiedzieć, że uwielbiam ich asortyment :)







A wy kochacie koty? A może jakieś inne zwierzątko skradło Wasze serca i nie możecie bez niego żyć?
Czytaj dalej

Mini gąbeczki od MOIA

Witajcie Kochani!

Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch mini gąbeczek do makijażu od marki MOIA dostępnych w sklepach Kontigo. Od dawna miałam ochotę na wypróbowanie takich maleństw jednak beautyblender jest dla mnie nieco za drogi dlatego też postawiłam na produkt tańszej marki. Cena takich dwóch gąbeczek to 17 zł więc nie wiele. W sklepie internetowym są częste promocje więc można je upolować w niższej cenie. Gąbeczki są niesamowicie miłe i dobrze rozprowadzają produkt na skórze. Plusem jest na pewno to, że nie zjadają go za dużo. Minusem jednak jest opakowanie w którym są sprzedawane ponieważ plastikowy stelaż robi odgniecenia w gąbeczkach, które niestety bo wyciągnięciu nie znikają. Mam nadzieję, że za jakiś czas się to zmieni. Sam produkt jest godny uwagi :)




Miałyście te gąbeczki? Jak się u Was sprawdzały? A może macie jakieś świetne gąbeczki innej marki? Piszcie koniecznie w komentarzach :)
Czytaj dalej

Dzień chłopaka- prezenty

Witajcie Kochani!


Dziś przychodzę do Was z postem dotyczącym prezentów okazji „Dnia Chłopaka”. Wiem, że wiele dziewczyn/kobiet nie za bardzo wie co kupić lub zabiera się za to zbyt późno. Ja swojego chłopaka znam już prawie 4 lata więc dość długi okres na to by poznać go dobrze i wiedzieć co lubi. Zawsze staram się dobrze zbadać grunt by wiedzieć co kupić. Czasem jednak wychodzę poza swój schemat i kupuję coś co według mnie się mu spodoba. Tym razem postawiłam na rzeczy dość praktyczne, ale też jednocześnie odjazdowe. Mój wybór padł na bardzo ciekawą zapalniczkę z motywem Bonda oraz pendrive. Nie są to rzeczy przypadkowe, ponieważ mój facet uwielbiam oglądać filmy z Bondem dlatego taki gadżet jest jak najbardziej na miejscu. Jeśli chodzi o pendrive to dla faceta, który uwielbia fotografię i często musi komuś zgrać jakieś zdjęcia jest rzeczą dość przydatną. Rzeczy są ze sklepu MyGiftDna. Mają tam ogromny asortyment, który jest wysokiej jakości. Wiele rzeczy, które personalizują pochodzą od Polskich producentów co według mnie jest ogromnym plusem. Jeżeli chodzi o zapalniczki i pendrive znajdziecie je z różnymi grafikami i z łatwością dopasujecie coś do charakteru ukochanego. Myślę, że warto sobie tam zajrzeć.











 Jak Wam się podobają moje propozycje? Co wy kupujecie swoim chłopakom?

Ps.Na stronie pojawiło się jeszcze więcej odjazdowych rzeczy więc jeżeli szukacie czegoś na tą okazję to warto zajrzeć w zakładkę NOWOŚCI.
Czytaj dalej

Delia-Good Foot Podology

Witajcie Kochani!

Dziś przychodzę do Was z recenzją moich nowinek, które otrzymałam od Delia Cosmetics jest to seria produktów do stóp która w tym roku otrzymała nagrodzona przez ekspertów branżowych Złotą Perłą Rynku Kosmetycznego 2017 oraz otrzymała nagrodę Qltowy Koncept 2017 od celebrytów i ekspertów beauty. Ja choć firmę dość dobrze znam nigdy wcześniej nie miałam ich produktów do stóp. Tym razem w moje łapki trafiły produkty takie jak: kąpiel perełkowa do stóp,peeling do stóp,krem-pianka do stóp,maska do stóp wygładzająco-regenerująca oraz ekspresowy żel do usuwania zrogowaceń.



Seria jest bardzo ciekawa i według mnie godna uwagi. Jednak napiszę Wam co nieco o tych produktach po kolei. Zacznę oczywiście od kąpieli perełkowej. Muszę Wam powiedzieć, że pachnie przepięknie czego się nie spodziewałam. Opakowanie mieści 250 g produktu więc całkiem sporo. Ma ona za zadanie intensywnie zmiękczać zrogowaciałą skórę, ułatwiać usuwanie martwego naskórka, relaksować oraz przygotowywać do dalszej pielęgnacji. Jeżeli chodzi o zapewnienia producenta to pokrywają się w 100% . Dla mnie jest to mega przyjemny zabieg dla stóp. Wypróbowała ją już moja cała najbliższa rodzinka. Siostra już kupiła swoje opakowanie.



Kolejnym produktem jest peeling do stóp. Opakowanie zawiera 60 ml produktu. Ma on za zadanie usuwanie zrogowaciałego naskórka bez podrażnień. Drobinki zawarte w peelingu porównałabym do ziarenek piasku, jest on dość delikatny i ładnie usuwa to co trzeba. Produkt jest dość wydajny i starczy na dość dużą ilość użyć. Do tego tak jak w przypadku kąpieli perełkowej ma bardzo przyjemny zapach.



Następnym produktem jest krem-pianka do stóp. Jak wiecie uwielbiam takie formuły, dlatego też bardzo się ucieszyłam gdy zobaczyłam taki krem w paczuszce. Opakowanie zawiera 60 ml produktu. Ma on za zadanie nawilżać i koić suchą skórę. Ten kremik w postaci pianki bardzo szybko się wchłania, dobrze nawilża skórę i sprawia, że jest ona mięciutka. Jeżeli chodzi o zapach nie jest tak ekstra jak w poprzednich produktach bo jest to po prostu zwyczajny świeży zapach. Jednak produkt sam w sobie jest bardzo fajny.



Przedostatnim produktem jest maska do stóp w formie skarpetek.Ma ona za zadanie przynieść ulgę suchej i popękanej skórze oraz nadać stopom jedwabistej gładkości. Pierwsze co muszę Wam powiedzieć to jest to pierwsza maska na stopy, która mnie nie irytowała. Dlaczego? Skarpetki do tej maski są super dobrze przemyślane. Są przyjemne w dotyku, nie szeleszczą, nie ślizgają się na nogach i nic się nie wylewa bo maska jest gęsta i w środku wyściełane są materiałem podobnym do tego z chusteczek do rąk czy demakijażu. Maska cudownie pachnie i sprawia, że nogi są gładkie i miękkie. Dla mnie jest genialna i na pewno warto jej spróbować.

Ostatnim produktem jest ekspresowy żel do usuwania zrogowaceń. W opakowaniu znajdziecie 60 ml produktu. Jest to  kosmetyk z którego jestem najmniej zadowolona. Przede wszystkim odpycha mnie zapach i forma całego zabiegu. Po drugie nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego efektu. Jest to jedyny produkt, którego na pewno nie kupiłabym ponownie. 

Jeżeli chodzi jednak o ogólną opinię na temat tej serii kosmetyków to stwierdzam szczerze, że warto ich spróbować i dobrać coś odpowiedniego do swoich potrzeb :)
Czytaj dalej

L'biotica-Repair Therapy Booster

Witajcie Kochani!

Ostatnio coś brakuje mi czasu na wpisy, a mam coraz więcej nowości.W najbliższym czasie jednak postaram się nadrobić zaległości zarówno tutaj jak i na facebooku bo tylko na instagramie wszystko jest tak jak powinno więc kto mnie nie obserwuje to zapraszam - znajdziecie mnie pod nickiem miscellaneous_em .

Jakiś czas temu odezwała się do mnie firma L'biotica czy mogliby mi wysłać jeden z ich nowych produktów do włosów. Oczywiście się zgodziłam, ponieważ lubię ich produkty. Do przetestowania otrzymałam bioaktywną emulsję do włosów oraz miniaturę szamponu z tej samej serii. Co mogę powiedzieć na wstępie? Emulsja ma za zadanie odbudować mostki dwu-siarczkowe włosów bardzo suchych oraz zniszczonych rozjaśnianiem i koloryzacją.  Ja przez słońce mam delikatnie wysuszone włosy więc ucieszyłam się, że coś takiego mogę przetestować. Emulsja ma przepiękny zapach, rozprowadza się ją na zwilżone nie umyte włosy i zostawia się na 15-20 minut w zależności od tego jak bardzo zniszczone są włosy. Jest bardzo kremowa i przyjemnie się ją rozprowadza. Opakowane zawiera 100 ml. Jeżeli chodzi o jej działanie to po pierwszym użyciu wiedziałam, że będzie z tego ogromna miłość. Włosy po użyciu tego produktu są delikatne, jedwabiste po prostu obłędne. Ogromnym plusem tego produktu jest to, że po zastosowaniu nie ma problemów z rozczesaniem włosów. Ja jestem zachwycona tym produktem i na pewno do niego wrócę gdy wykończę aktualne opakowanie ( zostało mi jej już nie wiele ).





Miniatura szamponu, którą otrzymałam jest intensywnie regenerujący dla włosów zniszczonych z tendencją do wypadania. Znajdziemy w jej składzie takie rzeczy jak olej jojoba, prowitamina B5, owoc guawy czy też ekstrakt z zielonej herbaty. U mnie szampon jak najbardziej się sprawdził. Włosy były świeże, mięciutkie i delikatnie uniesione. W połączeniu z emulsją tworzą świetny duet. Szczerze mogę polecić te produkty :)




A wy testowałyście już jakieś produkty z L'biotica?
Czytaj dalej

Nowości, pełno nowości :)

Witajcie Kochani !

Dziś przychodzę do Was z nowościami, które pojawiły się u mnie. Są to rzeczy ze współprac, z portali lub po prostu takie, które sama sobie kupiłam. Jest tego dość dużo bo jak zwykle brakuje mi czasu by ogarnąć wszystko co trzeba. Jednak powoli wracam. Kto chce być na bieżąco to zapraszam na mojego instagrama : miscellaneous_em . A teraz przejdźmy do nowości :) 


Pierwszą rzeczą jest zestaw jaki otrzymałam od Delia Cosmetics, już niedługo będziecie mieli okazję przeczytać o nich recenzję ponieważ testuję je od około miesiąca.



Kolejne nowości są z portalu ofeminin.pl . Jest to nowy lakier do włosów oraz pianka z Wella. Za jakiś czas napiszę o nich więcej jednak muszę zebrać najpierw wszystkie myśli, wrażenia itp rzeczy, które towarzyszyły mi przy testowaniu :)



Tutaj już dwie nowinki z L'Biotica na dniach pojawi się ich recenzja :)



Tutaj już mój zakup przed weselem, a mianowicie lokówka stożkowa z firmy AEG. Nie oczekiwałam od niej wiele jednak jest całkiem okey. Jak dłużej protestuję to może powiem Wam o niej więcej. Chcecie?



Pomadki z Golden Rose są mi dobrze znane tą perełkę kupiłam specjalnie na wesele. Jest to dla mnie odcień idealnej czerwieni. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia :)



Kolejna nowinka to podkład Revlon w nowej odsłonie. Jest nieco inny niż starsza wersja bez pompki jednak o tym na pewno również Wam napiszę. Udało mi się go kupić w super cenie na empik.com bo za jedyne 25 zł.



W Hebe zakupiłam maszynki z Wilkinson za jedyne 5 zł za 3 sztuki. Cena świetna, a maszynki bardzo dobre :) 



Tutaj już moje zakupy na uczelnie. Mimo, że wracam dopiero na nią w październiku to nie mogłam się powstrzymać przed zakupem :)


Poprzedni miesiąc był bardzo owocny w zakupy  kupiłam między innymi dwie pary butów na obcasie pierwsze za 39 zł, a drugie za 22 zł. 



Kolejną rzeczą jest świeca na którą tak długo odkładałam. Zakochałam się w wosku o tym zapachu i nie wyobrażałam sobie nie mieć świecy no i w końcu jest :)



Tutaj już perełki jakie upolowałam na promocji w rossmannie. Nie jest tego dużo, ale mam co testować :)






Jakiś czas temu dostałam też dostałam propozycję przetestowania produktów Biotaniqe. Jak na razie testuję serię węglową i to o niej na pewno najszybciej przeczytacie :)





Przyszedł chłodniejszy czas więc nie mogło zabraknąć oczywiście świeczek i podgrzewaczy. Tym razem jest to paczuszka od Bispol. Jutro odpalę kilka zapachów i powoli będę zbierała opinie na temat danych zapachów :)



No i na końcu kultowe akcesoria szkolne z Biedronki. Tym razem Biedra wstrzeliła się świetnie z asortymentem bo takie rzeczy jak na zdjęciu rozeszły  się jak ciepłe bułeczki. Ja kupiłam ostatnie sztuki w swojej Biedronce .



Jestem ciekawa co Wam się najbardziej spodobało, co miałyście z tych rzeczy i co myślicie  o nich lub o czym chciałybyście przeczytać :)
Czytaj dalej