Lirene-Perfect Matt

Udostępnij ten post

Witajcie Kochani!


Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnego podkładu, który postanowiłam przetestować pod wpływem chwili. Ten podkład tak ładnie  się do mnie uśmiechał swoim wyglądem i promocyjną ceną, że nie mogłam przejść obojętnie :)  To już chyba choroba zwana zakupoholizmem, ale cóż zrobić.  Podkład znajduje się w solidnej szklanej buteleczce z plastikowym dozownikiem. Ma on dość lejącą konsystencję. Jeżeli chodzi o kolor to mój odcień ma bardzo ładne żółte tony, które idealnie wpisują się do mojego kolorytu skóry. Z podkładem trzeba pracować sprawnie, ponieważ szybko zastyga. Jego wykończenie jest matowe powiedziałabym, że nawet pudrowe. Całość po nałożeniu wygląda obiecująco. Jednak czar pryska po jakiś 2h po nałożeniu i zaczyna się dramat. U mnie na twarzy po tym krótkim czasie robi się jedno wielkie ciastko. Wygląda to gorzej niż źle :( Do tego fatalnie się ściera i przenosi po twarzy. Dla mnie jest to totalny nie wypał i nie polecam tego podkładu nikomu. Liczyłam, że będzie to na prawdę coś dobrego, ale kolejny raz wyrzuciłam pieniądze w błoto. Próbowałam go również na różne bazy jednak efekt finalny był taki sam więc mówię temu podkładowi 3x NIE!






Dajcie znać czy miałyście ten podkład i jak się u Was sprawdził :)

2 komentarze :

  1. Nie miałam go i nie planuję poznawać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam wersji matującej ale bardzo lubię podkłady Lirene :) Dziś zakupiłam kolejne opakowanie na promocji w Rosku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serducha za każdy komentarz :)